poniedziałek, 17 września 2012

Ciepły obiad dla spóźnialskich

Jedną z najgorszych cech człowieka jest parszywa przypadłość - spóźnialstwo! Nic tak nie irytuje jak spóźnialska osoba. Spóźnialstwo mówi nam o człowieku wszystko. O tym, że jest niezorganizowany, o tym, że ma nas w głębokim "poważaniu", i tym, że nie można na niego liczyć. Dla takich spóźnialskich możemy być bezlitośni.
Są jednak wyjątki, których nie możemy podciągnąć pod tą regułę spóźnialskich. A mianowiecie;
Tata wraca z pracy z dziećmi, które odebrał ze szkoły i przedszkola. Spóźnia się bo stoi w korku.
Rodzina przyjeżdża z daleka i nie wiemy dokładnie, o której będzie. Cierpliwie czekamy.
Spóźnieni, czy punktualni znajomi przychodzą na obiado-kolację, ale nie maja jeszcze ochoty zjeść, bo wolą najpierw coś wypić.
Dla takich spóźnalskich jesteśmy wyrozumiali. Mało tego, takich chcemy gościć, a nawet wynagrodzić za ich trud i znój związany z przybyciem do nas.

Na takie spóźnienia jesteśmy przygotowani. Mamy gliniane gary i nie martwimy się o ciepły obiad, czy też o jego brak. Robimy zrazy, kaczkę lub schab w glinie, a jak jest gotowy to zostawiamy w piekarniku lub na stole i czekamy na przyjście gości. Do godziny mamy gorący obiad. Przez następną godzinę ciepły. 
Gorący obiad czeka na stole, a my siadamy przed komputerem i szukamy kolejnego przepisu na kolejne przyjęcie.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza